XIX-wieczny Poznań i seria morderstw w nowym kryminale retro

Poznań, rok 1890. Szanowany lekarz ze Szpitala Miejskiego zostaje brutalnie zamordowany i torturowany przed śmiercią. Przy ciele policja znajduje sztylet z tajemniczą inskrypcją. Śledztwo prowadzi komisarz Gottfried Langer, a ofiar szybko przybywa.

Makabryczna zbrodnia wstrząsa miastem. Śledczy z pruskiej policji – Langer, jego asystent Bastian Wollmann oraz polski posterunkowy Robert Obarymski – próbują rozwikłać zagadkę kolejnych morderstw. Każdej ofierze towarzyszy identyczny sztylet, który zdaje się być częścią złowrogiej układanki.

Tajne stowarzyszenie i pięćset lat zemsty

W toku dochodzenia tropy wiodą od poznańskiego Chwaliszewa aż do Śremu i wiejskiego majątku rodu Schönebergów. Komisarz Langer odkrywa, że za zbrodniami stoi tajne stowarzyszenie, które od blisko pięciuset lat na własną rękę wymierza sprawiedliwość, zacierając granicę między katem a ofiarą. Ten pomysł, przypominający klimatem powieści Dana Browna, nadaje fabule dodatkowy smak, choć daleko mu do rozmachu bestsellerowych thrillerów.

Poznań pod pruskim zaborem

Akcja rozgrywa się na tle pruskiej rzeczywistości okupacyjnej. Tytułowi junkrzy – wielcy właściciele ziemscy, jak wspomniani Schönebergowie – stanowili wówczas elitę polityczną i wojskową, podporę monarchii Hohenzollernów. Autor szczegółowo oddaje społeczno-polityczne stosunki między polską a niemiecką ludnością, a także architekturę i wynalazki schyłku XIX wieku – w tym zabawny opis pierwszych telefonów, do których komisarz Langer podchodzi z rezerwą.

Autor i jego nietuzinkowi bohaterowie

Maciej Brzeziński jest absolwentem historii i wschodoznawstwa, miłośnikiem literatury szpiegowskiej i sensacyjnej. W swojej najnowszej powieści stworzył galerię nietuzinkowych postaci – od wpływowej Madame Lotte prowadzącej elitarny dom uciech, przez zaprzyjaźnionego antykwariusza z błyskotliwą córką, po prezesa Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk i dziennikarza śledczego. Sam autor mówi o „Junkrze”:

W zasadzie jest to książka dla miłośników kryminałów retro, historii i obyczajowości dziewiętnastego wieku oraz osób zainteresowanych Poznaniem, choć oczywiście, nie tylko dla nich. Polecam tę książkę również tym, którzy liczą na nietuzinkowych bohaterów. Starałem się, aby takich w książce nie zabrakło.

Mocne i słabsze strony powieści

Ogromnym atutem książki jest wierne odwzorowanie klimatu XIX-wiecznego Poznania – jego ulic, wynalazków i napięć narodowościowych. Nie brak jednak niedociągnięć. W powieści bohaterowie nagminnie przesiadają się do dorożek na trasach, które można pokonać w pięć–dziesięć minut piechotą. Policjanci, choć wcześniej typują kolejną ofiarę, nie próbują jej ostrzec, co prowadzi do trzeciego morderstwa. Razi też momentami drewniana lub zbyt przeciągnięta warstwa dialogowa.

Mimo tych drobiazgów „Junkier” wciąga i pozwala poczuć ducha epoki. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Miejskiego Posnania i z pewnością zadowoli zarówno fanów retro kryminałów, jak i czytelników szukających nieoczywistej podróży w przeszłość stolicy Wielkopolski.

Treść ma charakter informacyjny - godziny, ceny i terminy mogą ulec zmianie po publikacji. Przed podjęciem decyzji zweryfikuj dane u źródła. Dowiedz się więcej.