Ucieczka przed policją i ponad 320 gramów narkotyków. 40-latek z recydywą trafił za kratki

by poznan

Zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie z rozbitą butelką w ręku stało się początkiem poważnej sprawy narkotykowej. Policjanci z Posterunku w Ostrowie Wielkopolskim, jadąc na interwencję, nie spodziewali się, że zatrzymają dwóch mężczyzn, a jeden z nich będzie miał przy sobie pokaźny arsenał zakazanych substancji. 40-latek, widząc radiowóz, rzucił się do ucieczki, ale to nie uchroniło go przed odpowiedzialnością. Funkcjonariusze szybko go dogonili i znaleźli przy nim woreczki z narkotykami.

Do zdarzenia doszło pod koniec maja w jednej z miejscowości na terenie gminy Ostrów Wielkopolski. Dyżurny otrzymał sygnał, że w rejonie parku przebywa pobudzony mężczyzna trzymający w dłoni rozbitą butelkę. Gdy patrol dojeżdżał na wskazane miejsce, zauważył dwóch mężczyzn, którzy na widok radiowozu natychmiast zaczęli uciekać. Mundurowi podjęli za nimi pościg pieszy.

Agresja i alkohol. Jeden trafił na izbę wytrzeźwień

Obaj uciekinierzy zostali szybko obezwładnieni. Jeden z nich, 25-latek, zachowywał się wyjątkowo agresywnie. Stawiał czynny opór i nie reagował na policyjne polecenia. Z uwagi na silne upojenie alkoholowe i agresję, został doprowadzony do wytrzeźwienia. Jak się okazało, to właśnie jego dotyczyło pierwotne zgłoszenie o mężczyźnie z rozbitą butelką.

Uwagę funkcjonariuszy przykuł jednak drugi z zatrzymanych. 40-letni mieszkaniec gminy Ostrów Wielkopolski również był nietrzeźwy, ale to nie alkohol był tu głównym problemem. W trakcie wykonywania z nim czynności policjanci ujawnili przy nim kilka woreczków z różnymi substancjami.

Miał przy sobie cały arsenał. Co kryło się w woreczkach?

Zabezpieczone środki natychmiast przekazano do szczegółowych badań laboratoryjnych. Wyniki ekspertyzy nie pozostawiały złudzeń. Wykazała ona, że były to substancje odurzające i psychotropowe. Wśród nich znajdowało się ponad 200 gramów 3-CMC, ponad 100 gramów amfetaminy oraz marihuana i inne zabronione preparaty. Łączna waga przechwyconych narkotyków przekroczyła 320 gramów. To ilość określana przez prawo jako znaczna.

Zarzut i areszt. Sąd nie miał wątpliwości

40-latek był już wcześniej karany za przestępstwa narkotykowe, dlatego usłyszał zarzut w warunkach recydywy.

Mężczyzna został doprowadzony przed oblicze prokuratora, który na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego postawił mu zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających oraz substancji psychotropowych. Biorąc pod uwagę fakt, że działał w warunkach recydywy, grozi mu surowszy wymiar kary. Na wniosek śledczych sąd zastosował wobec 40-latka tymczasowy areszt. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi za kratami.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Policja wyjaśnia teraz źródło pochodzenia zabezpieczonych substancji.