Strona główna » Tramwaj na Ratajczaka rusza, a w centrum zaczynają się duże zmiany w ruchu

Tramwaj na Ratajczaka rusza, a w centrum zaczynają się duże zmiany w ruchu

Budowa tramwaju w ul. Ratajczaka wchodzi w kluczowy etap i będzie to odczuwalne dla kierowców, pasażerów, pieszych i rowerzystów.

by poznan

Najpierw były przygotowania, teraz zaczyna się prawdziwa przebudowa. Od 23 października 2025 weszły pierwsze zmiany na dojazdach do węzła Wierzbięcice, a od 3 listopada 2025 wyłączone zostanie torowisko na ważnym skrzyżowaniu. Do tego zamknięty dla ruchu zostanie fragment ul. Ratajczaka w rejonie centrum. Cel jest jeden: nowa trasa tramwajowa ma połączyć węzeł Wierzbięcice z ul. Św. Marcin i usprawnić dojazd z Wildy i Dębca do centrum.

Co się zmienia od 23 października i od 3 listopada

Najważniejsze utrudnienia skupiają się wokół węzła Wierzbięcice, czyli okolic skrzyżowania ulic Wierzbięcice, Matyi, Królowej Jadwigi i Niezłomnych. To tam zaczęły się prace przygotowawcze, a potem rusza właściwa budowa nowego układu torowego.

Od 23 października rozpoczęto przygotowania pod tzw. przewiązki, czyli przejazdy przez torowisko na równoległą jezdnię. Taki manewr jest potrzebny, bo później ruch aut ma zostać przeniesiony tak, by wykonawca mógł wejść na kolejny etap robót. Przewiązki przygotowywano w dwóch miejscach: w pobliżu ul. Przemysłowej i na wysokości Novotelu. To właśnie one mają później „spiąć” ruch, kiedy część jezdni będzie wyłączona.

Pytanie, które ludzie wpisują w Google najczęściej, brzmi: kiedy tramwaje przestają jeździć przez Wierzbięcice. Odpowiedź jest konkretna: od 3 listopada torowisko na skrzyżowaniu ulic Wierzbięcice, Matyi i Królowej Jadwigi ma zostać wyłączone z ruchu. To oznacza, że tramwaje pojadą zmienionymi trasami, a układ ma być skoordynowany z innymi pracami w mieście tak, by pasażerowie nie dostali „plątaniny” objazdów.

Kolejne pytanie: czy zamkną ul. Wierzbięcice. Tak, od 3 listopada zamknięta ma być jezdnia ul. Wierzbięcice na odcinku od zjazdu do stacji benzynowej do węzła. To ważne, bo sporo kierowców traktuje ten fragment jako naturalny dojazd do centrum albo do przejazdu przez węzeł.

Do tego dochodzi zmiana, która potrafi zaskoczyć, jeśli ktoś jedzie „z rozpędu”: od 3 listopada nieprzejezdna ma być południowa jezdnia na ul. Matyi i ul. Królowej Jadwigi (ta w kierunku ronda Rataje). Ruch samochodowy w obu kierunkach ma zostać przeniesiony na część północną – i to właśnie wtedy mają zadziałać wcześniej przygotowane przewiązki. W rejonie robót ma obowiązywać ograniczenie prędkości do 30 km/h.

Kierowcy pytają też wprost: czy będą skręty i lewoskręty. Tu pojawia się kilka twardych ograniczeń. W planie czasowej organizacji ruchu przewidziano:

  • wygrodzenie pasów do lewoskrętu z ul. Królowej Jadwigi w ul. Wierzbięcice,
  • zamknięcie pasa skrętu w prawo z ul. Królowej Jadwigi do skrzyżowania z ul. Niezłomnych,
  • ograniczenie wyjazdu z ul. Niezłomnych przy Izbie Rzemieślniczej – ruch ma być możliwy tylko w prawo w al. Niepodległości,
  • zamknięcie odnogi ul. Królowej Jadwigi na tyłach Domu Żołnierza w stronę al. Niepodległości.

To brzmi jak lista kar, ale w praktyce chodzi o jedno: żeby w miejscu robót nie było konfliktów ruchu, które sparaliżują skrzyżowanie i wydłużą prace.

I teraz druga część zmian, równie ważna: ul. Ratajczaka. Od 3 listopada wyłączony z ruchu ma zostać odcinek ul. Ratajczaka między ul. Św. Marcin a ul. Ogrodową. Najczęstsze pytanie brzmi: czy Ratajczaka będzie całkowicie zamknięta. Odpowiedź jest taka: dla ruchu „przelotowego” – tak, ale ma zostać zachowany dojazd do posesji i obsługa służb. Sąsiednia ul. Taczaka ma pełnić rolę dojazdu do posesji, żeby ograniczyć tranzyt w rejonie prac.

Wielu kierowców od razu pyta: czy da się przejechać Ogrodową i Powstańców Wielkopolskich. Te ulice mają pozostać przejezdne, ale trzeba się liczyć z zawężeniami jezdni na czas robót. Czyli: przejedziesz, ale wolniej i ostrożniej.

Ważny detal dla pasażerów: ruch tramwajowy na ul. Św. Marcin ma zostać zachowany dzięki temu, że skrzyżowanie z ul. Ratajczaka było wcześniej przebudowane i przygotowane pod przyszłą trasę. Teraz to ma być kontynuacja wcześniej zaplanowanego układu.

Jak to ogarnąć w praktyce, żeby nie utknąć w korku

Tu nie ma czarodziejskiej sztuczki. Jest kilka prostych zasad, które mogą uratować nerwy.

Pierwsza rzecz: jeśli jedziesz przez rejon węzła Wierzbięcice, nastaw się na wolniejszą jazdę, ograniczenia pasów i zmianę przyzwyczajeń. Pytanie, które ludzie zadają najczęściej, brzmi: czy da się normalnie przejechać Matyi i Królowej Jadwigi. Da się, ale w nowym układzie – dwukierunkowo po stronie północnej, z ograniczeniem prędkości i bez części skrętów. To oznacza, że nawet jeśli „na mapie” wygląda blisko, realnie może zająć dłużej.

Druga rzecz: jeśli musisz dotrzeć w okolice ul. Ratajczaka, zapamiętaj jedno: odcinek między Św. Marcin a Ogrodową ma być wyłączony z ruchu. Ludzie wpisują w Google: jak dojechać do firm i mieszkań przy Ratajczaka. Odpowiedź: dojazdy mają być utrzymane, ale to nie będzie przejazd „na skróty”. W praktyce trzeba jechać tak, jak pozwala oznakowanie i liczyć się z tym, że ulica ma działać bardziej jak strefa dojazdu niż trasa przelotowa.

Trzecia rzecz: piesi i rowerzyści. W komunikatach jest jasno powiedziane, że zmiany dotkną także ruchu pieszego i rowerowego, a wykonawca ma wyznaczać ciągi piesze. To rodzi pytanie: czy da się bezpiecznie przejść przez rejon prac. Da się, ale pod warunkiem, że nie idziesz „na pamięć”. W tym miejscu naprawdę liczy się trzymanie oznakowania, bo układ przejść może się zmieniać etapami.

Czwarta rzecz: komunikacja zbiorowa. Pytanie, które wraca jak bumerang: które linie tramwajowe pojadą inaczej. Tutaj najważniejsze jest to, że po wyłączeniu torowiska tramwaje będą kursować zmienionymi trasami, a szczegóły rozpisuje organizator transportu. W praktyce warto założyć, że dojścia do przesiadek mogą wyglądać inaczej niż zwykle, a czas przejazdu może się zmienić.

I jeszcze jedno: kiedy to się skończy. W materiałach podano, że zgodnie z umową przywrócenie ruchu tramwajowego trasą przez ul. Matyi i Wierzbięcice (czyli na Wildę i Dębiec) planowane jest na III kwartał 2026 roku. To ważne, bo nie mówimy o tygodniu czy dwóch, tylko o dłuższym froncie robót, który przechodzi etapami przez centrum.

Jeśli chcesz to streścić jednym zdaniem, w stylu „Fakt”: będzie gęsto, będzie wolniej, ale to ma być inwestycja, która po zakończeniu ma dać szybszy i prostszy dojazd tramwajem do śródmieścia.