Bombki wróciły do pudełka, lampki do szuflady, a choinka zaczyna gubić igły i zajmować pół salonu. W Poznaniu nie trzeba kombinować na własną rękę: w styczniu i lutym naturalne drzewka są odbierane w ramach miejnego systemu odpadów. Trzeba tylko pamiętać o kilku zasadach, bo jedna pomyłka i choinka… zostanie pod altaną.
Cięte drzewka odbiór jest w styczniu i lutym
Jeśli masz choinkę ciętą, bez korzeni, sprawa jest najprostsza. Takie drzewka są odbierane sprzed domów jednorodzinnych oraz z wiat śmietnikowych przy zabudowie wielorodzinnej. Odbiór jest zaplanowany dwa razy: raz w styczniu i raz w lutym (dla jednego adresu – po jednym odbiorze w każdym z tych miesięcy).
Najważniejsze jest przygotowanie. Choinka musi być całkowicie „goła”, czyli bez:
- ozdób i łańcuchów
- lampek
- stojaka
- ziemi i doniczki
To brzmi jak oczywistość, ale w praktyce właśnie o tym ludzie zapominają. A wtedy drzewko potrafi zostać na miejscu, bo nie spełnia zasad odbioru.
Wiele osób pyta wprost: co zrobić, jeśli przegapię termin. Są trzy sensowne opcje. Po pierwsze, możesz pociąć choinkę na mniejsze kawałki i wrzucić ją do brązowego pojemnika na bioodpady albo do przydomowego kompostownika. Po drugie, jeśli nie chcesz jej rozdrabniać, możesz samodzielnie zawieźć całe drzewko do jednego z trzech poznańskich Gratowisk – tam trafi do biokompostowni i zostanie przerobione na kompost. Po trzecie, jeśli masz choinkę w donicy, lepiej potraktować ją inaczej, bo to nie jest „odpad” w tym samym sensie.
Choinka w doniczce nie pojedzie z odbiorem i ma lepsze wyjście
Tu jest haczyk, który co roku zaskakuje część osób: choinki w donicach i z ziemią nie są odbierane sprzed posesji. Czyli jeśli ktoś wystawi drzewko w doniczce pod altanę, licząc na to, że „wezmą jak zawsze”, może się rozczarować.
Co w zamian? Najlepsze rozwiązanie to ponowne posadzenie. Po zdjęciu ozdób warto stopniowo przyzwyczaić drzewko do chłodu – na przykład wystawiając je na balkon albo do ogrodu na coraz dłużej. Jeśli ziemia nie jest zamarznięta, choinkę można przesadzić do gruntu. Ważny szczegół: po posadzeniu trzeba pamiętać o regularnym podlewaniu, bo zimą drzewka też potrafią przeschnąć.
A jeśli pogoda nie pozwala, bo jest twardy mróz i ziemia jak beton? Wtedy lepiej choinkę przechować w jasnym i chłodnym miejscu i odłożyć sadzenie do wiosny. To proste podejście i często daje drzewku realną szansę, żeby przetrwać.
W praktyce pada też pytanie: co zrobić z samą donicą i ziemią, kiedy choinka była „pół-żywa”, a Ty nie chcesz jej sadzić. W takiej sytuacji ziemię i donicę trzeba potraktować jak odpady, a nie jak część choinki. Donicę z ziemią należy wyrzucić do pojemnika na odpady zmieszane, a samo drzewko – dopiero po odpowiednim przygotowaniu – można rozdrabniać do bio albo oddać w całości do Gratowiska.