Od stycznia do maja 2026 roku Straż Graniczna odnotowała zaledwie 215 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. To gwałtowny spadek – aż o 98% w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku, gdy było ich ponad 10,6 tys. Rząd przeznaczył blisko 3 mld zł na wzmocnienie ochrony wschodniej granicy.
Efekt miliardowych inwestycji
W ciągu dwóch lat rozbudowano zaporę fizyczną o długości 190 km oraz barierę elektroniczną na rzekach Bug, Świsłocz i Istoczanka – łącznie blisko 220 km. To sprawiło, że granica stała się trudniejsza do sforsowania.
Polska granica stała się barierą nie do pokonania
– podkreśla minister Marcin Kierwiński.
Dlaczego strefa buforowa wciąż jest niezbędna?
Mniejsza liczba prób nie oznacza jednak końca kryzysu. Białoruś zmieniła taktykę, przerzucając aktywność na granice z Litwą i Łotwą. Utrzymanie czasowego zakazu przebywania w pasie przygranicznym w Polsce jest kluczowe – większość tegorocznych incydentów miała miejsce właśnie na odcinkach objętych strefą buforową.
Gdzie i na jakich zasadach obowiązuje zakaz?
Przepisy ograniczające dostęp do rejonu granicy obowiązują od 13 czerwca 2024 roku i są przedłużane co 90 dni. Obecny zakaz obejmuje ponad 78-kilometrowy odcinek w zasięgu placówek Straży Granicznej w Michałowie, Narewce, Białowieży, Dubiczach Cerkiewnych i Czeremsze. Na większości (ok. 59 km) strefa ma szerokość zaledwie 200 metrów od linii granicy.
Rozszerzenie do około 2 kilometrów dotyczy ponad 15-kilometrowego odcinka przebiegającego przez rezerwaty przyrody. Na fragmencie liczącym blisko 4 kilometry pas buforowy sięga w głąb kraju aż na odległość około 4 kilometrów. Tym samym czasowy zakaz przebywania został przedłużony po raz ósmy – decyzja zapewni służbom lepsze warunki do ochrony granicy RP.