Poznański dąb Krzysztof zajął drugie miejsce w konkursie Drzewo Roku

by poznan

Znamy wyniki tegorocznej edycji konkursu Drzewo Roku. Lipa Sobieskiego zdobyła pierwsze miejsce z 3929 głosami, a tuż za nią uplasował się poznański dąb szypułkowy Krzysztof z 2749 głosami. Trzecie miejsce przypadło Dębowi Bartosz z Bartoszyc (2441 głosów). Zwycięzca będzie reprezentował Polskę w Europejskim Konkursie Drzewo Roku 2027 – głosowanie publiczne odbędzie się w lutym przyszłego roku.

Sukces dzięki zaangażowaniu poznaniaków

Sukces Krzysztofa to efekt ogromnego wsparcia mieszkańców Poznania. Klub Gaja, organizator plebiscytu, ogłosił oficjalne wyniki w środę, 1 lipca. Szczegółowe zestawienie można znaleźć na stronie drzeworoku.pl. Ostatecznie Krzysztof zdobył 2749 głosów – wystarczyło to do zajęcia drugiego miejsca w gronie 16 finalistów.

Dąb, który przetrwał wieki

Krzysztof rośnie na Wildzie, u zbiegu ulic Józefa Garczyńskiego i Ignacego Prądzyńskiego, na ogrodzonym placu zabaw przy budynku Wielkopolskiego Stowarzyszenia Alzheimerowskiego. Jego pień ma obwód 388 cm, a korona sięga blisko 20 metrów. Wiek drzewa szacuje się na 250–300 lat – oznacza to, że przetrwało obie wojny światowe, zabory i Powstanie Wielkopolskie. Imię nadane przez artystkę Annę Siwczyk nawiązuje do postaci, która przyczyniła się do rewitalizacji skweru.

W 2017 roku Rada Miasta Poznania ustanowiła Krzysztofa pomnikiem przyrody, doceniając jego wyjątkową wartość przyrodniczą i historyczną. Dziś opiekę nad drzewem sprawuje Zarząd Zieleni Miejskiej i arboryści. Regularnie monitorują stan zdrowia dębu, uzupełniają mikroelementy w glebie, a od 2021 roku działa tu system nawadniania kroplowego, który wspiera jego kondycję. Korona jest gęsta i zielona, pojawiają się nowe gałęzie.

Potomstwo i kulturalne dziedzictwo

W 2023 roku Krzysztof został ojcem – z jego żołędzi wyhodowano 20 sadzonek nazwanych Krzyśkami. Młode dęby trafiły do poznańskich szkół, by szerzyć ideę opieki nad naturą. Z kolei w 2025 roku powstało słuchowisko opowiadające historię drzewa i wspomnienia mieszkańców z nim związane. Dzięki takim działaniom dąb staje się nie tylko mieszkańcem Wildy, ale i żywym symbolem miejskiej zieleni.