Strona główna » Polska ostrzega przed zalewem taniej żywności przez umowy handlowe UE

Polska ostrzega przed zalewem taniej żywności przez umowy handlowe UE

by poznan

Polska ponownie apeluje do Komisji Europejskiej o przeprowadzenie pełnej analizy wpływu wszystkich umów handlowych na unijne rolnictwo. Minister Stefan Krajewski, podczas posiedzenia Rady AGRIFISH 26 maja w Brukseli, domagał się konkretnych danych. To już kolejny taki wniosek z Warszawy, a resort rolnictwa ujawnił własne szacunki, które mogą niepokoić.

Minister skierował do komisarza ds. rolnictwa Christopha Hansena pismo z prośbą o analizę skumulowanego wpływu wynegocjowanych umów handlowych między UE a krajami trzecimi. Podobny postulat Polska zgłosiła już w kwietniu 2025 roku za kadencji ministra Czesława Siekierskiego. Krajewski ponowił ten wniosek także podczas posiedzenia Rady AGRIFISH w Brukseli 26 maja br., w dyskusji o handlu produktami rolno-spożywczymi.

To już kolejny polski wniosek w tej sprawie. Od czasu, gdy po raz pierwszy zwróciliśmy się do Komisji Europejskiej o taką analizę, pojawiły się nowe porozumienia handlowe i kolejne preferencje przyznawane państwom trzecim w dostępie do rynku rolnego UE. Tym bardziej potrzebujemy dziś pełnej oceny ich łącznego wpływu na europejskie rolnictwo. Wstępem do tej oceny powinno być szczegółowe zestawienie wszystkich już udzielonych i planowanych preferencji w dostępie do rynku UE. Takiego łącznego zestawienia dla poszczególnych sektorów rynku Komisja jak dotychczas nie sporządzała, co było pewnym mankamentem prezentowanych w poprzednich latach opracowań, dotyczących wpływu umów handlowych na sektor rolny. Ponownie zwracamy się do Komisji Europejskiej o przygotowanie takiej analizy i przedstawienie jej państwom członkowskim – powiedział minister Stefan Krajewski.

UE przyznaje partnerom handlowym coraz więcej preferencji taryfowych. Dlatego resort rolnictwa oczekuje od Komisji Europejskiej przygotowania analizy, która obejmie wszystkie przyznane i planowane preferencje oraz ich wpływ na rynek rolny Unii i poszczególnych państw członkowskich. Zdaniem Polski analiza powinna uwzględniać łączną skalę udzielonych preferencji oraz odnosić ją do poziomu produkcji i konsumpcji zarówno w UE, jak i w poszczególnych krajach.

Polskie wyliczenia biją na alarm

MRiRW rozpoczęło własne analizy już w 2025 roku i nie czekało na działania Komisji Europejskiej. Wynika z nich, że szacunkowa wielkość udzielonych i zaoferowanych preferencji w dostępie do rynku rolnego UE jest ogromna. Szacunki pokazują, że skala preferencji jest alarmująca. W sektorze cukru białego to ok. 16 proc. produkcji UE, czyli więcej niż cała produkcja Polski, i ponad 19 proc. unijnej konsumpcji. W wołowinie – ok. 10 proc. produkcji UE, niemal tyle, ile produkuje Polska, i ok. 9 proc. unijnej konsumpcji. W przypadku drobiu – ok. 8 proc. produkcji UE i aż 38 proc. polskiej produkcji, czyli wolumen porównywalny z całkowitą konsumpcją drobiu w Polsce.

W wielu przypadkach producenci spoza UE nie muszą spełniać takich samych wymogów jak rolnicy i przetwórcy działający na rynku unijnym. Według MRiRW stwarza to istotne ryzyko dla konkurencyjności europejskiego rolnictwa.

Polska podtrzymuje stanowisko, że dalsza liberalizacja dostępu do unijnego rynku rolnego nie powinna następować do czasu zapewnienia równoważnych wymogów produkcyjnych dla importerów spoza UE.