Męskie Granie w Poznaniu z nowym układem scen i większą dawką rapu

Tegoroczne Męskie Granie w Poznaniu przyniosło zauważalne zmiany w przestrzeni festiwalowej na Cytadeli. Dwie główne sceny stanęły tuż obok siebie, a w programie dominował rap, szczególnie pierwszego dnia. Finał należał do Orkiestry Męskiego Grania 2026.

Stali bywalcy wydarzenia od razu zauważyli, że scena główna i Scena Ż nie znajdowały się już naprzeciw siebie w odległości kilkuset metrów. Organizatorzy ustawili je zaraz obok siebie, co okazało się wygodnym rozwiązaniem dla festiwalowiczów przebywających w strefie bezalkoholowej. Mogli oni oglądać występy odbywające się naprzemiennie bez konieczności długich spacerów. Na zmianie straciło natomiast Radio 357, którego scena została zepchnięta na bok, z dala od głównych wydarzeń, gdzie musiała rywalizować ze sceną Spotify Radar promującą nowe talenty.

Nowy układ scen na Męskim Graniu w Poznaniu

W krajobrazie festiwalu pojawiły się też akcje sponsorskie, określane przez uczestników mianem „orlenizacji”. Na Cytadeli, oprócz Żabki, stanął paczkomat. Ciekawostką były pokazy judo w wykonaniu zawodników Akademii Judo w Poznaniu, w tym Agaty Szafran, zorganizowane obok punktu jednego z sushi barów.

Pod względem muzycznym pierwszy dzień upłynął pod znakiem rapu, a zakończył go koncert Kultu. Występ Kazika nie był jednak szczególną atrakcją – jak zauważono, zespół gra w Poznaniu bardzo często. Wcześniej dobrą formę zaprezentowali bracia Kacperczyk, którzy dwa tygodnie wcześniej świętowali złotą płytę na Malcie. Energię podtrzymał duet Fisz i Emade, koncentrujący się na nadchodzącym albumie promowanym singlem „14 piętro”. W rapowych okolicach pozostały Sistars, czyli siostry Przybysz, których „Sutra” wciąż buja jak przed dwoma dekadami.

PRO8L3M i Kult – projekt, który powinien być osobnym bytem

Najciekawszym wydarzeniem piątkowego wieczoru okazał się koncert PRO8L3M-u w ramach Projektu Męskie Granie. Oskar i Steez zaprezentowali rapowe wariacje na temat „Taty dilera”, „Artystów” czy „Arahji”. Występowi towarzyszyły przyciągające wzrok wizualizacje, w tym fragmenty wywiadów z Kazikiem z lat 90. i monolog Jana Englerta.

Wielka szkoda, bo ten projekt zasługuje na większe uznanie jako samodzielny byt – PRO8L3M, mimo krótszego stażu, sam przecież zbliża się do statusu legendy. Szkoda też, że Kazik nie mógł dołączyć do hip-hopowców na scenie, bo połączenie ich utworów mogłoby przynieść zaskakujące efekty.

Koncert Kultu, który nastąpił później, z utworami „Arahja” czy „Jestem z Polski” niezmiennie robił piorunujące wrażenie.

Drugi dzień – Coma, Igo i finałowa Orkiestra

Sobotni line-up celował w nieco starszego słuchacza. Ważnym punktem był tribute dla zmarłego niedawno Stanisława Soyki. Gwiazdą wieczoru została Coma, a tłumy fanów w koszulkach zespołu było widać jeszcze przed wejściem na teren parku. Zamaskowany Rogucki wykonał mroczny repertuar oraz covery, w tym „Killing in the name” Rage Against Machine.

Po zmroku na Scenie Ż wystąpił Lordofon, a ukłonem w stronę kultury masowej był koncert Igo, który zajął miejsce Mroza. Jego „Supermoce” wywołały większe poruszenie niż tegoroczny hymn.

Finałem była Orkiestra Męskiego Grania 2026, którą tworzyli Vito Bambino, Igor Herbut i debiutantka Zalia. Pierwsze skrzypce grał Bambino, niespodziewanie rapując w trakcie „Mojego przyjacielu” Krawczyka. Zabrzmiały przeboje od „Słodkiego miłego życia” po „Tańcz głupia, tańcz”. Tegoroczny utwór promujący, „Nareszcie”, przegonił na YouTube zeszłoroczne „To takie ziemskie”. Nastrojowym zwieńczeniem było „Czy warto było” formacji O.N.A.

Męskie Granie potwierdziło formę, choć na finale nieco zgrzytało. Zmiany były kosmetyczne i sponsorskie, ale wprowadzenie większej ilości rapu stanowi znak otwarcia się na inną odnogę mainstreamu. Wyższe stężenie hip-hopu mogło chociaż częściowo zrekompensować deficyty poznańskich fanów gatunku, którzy po raz pierwszy od wielu lat nie otrzymają w tym roku żadnego festiwalu hip-hopowego.

Treść ma charakter informacyjny - godziny, ceny i terminy mogą ulec zmianie po publikacji. Przed podjęciem decyzji zweryfikuj dane u źródła.