W Olejnicy doszło do kradzieży samochodu oraz należących do kilku osób dokumentów, kart płatniczych i telefonów. Policjanci z Przemętu i Wolsztyna zatrzymali 62-letniego mężczyznę, przy którym znaleźli część skradzionych przedmiotów oraz kluczyki do Volkswagena Golfa. 1 września 2026 roku Sąd Rejonowy w Wolsztynie zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Kluczyki posłużyły do kradzieży Volkswagena
Sprawa zaczęła się od zgłoszenia kradzieży na terenie jednego z ośrodków wypoczynkowych w Olejnicy. Z plecaka należącego do mieszkańca powiatu zawierciańskiego skradziono dokumenty, karty płatnicze i kluczyki samochodowe. Gdy pokrzywdzony poszedł na parking sprawdzić swój samochód, okazało się, że Volkswagena Golfa już tam nie było. Wartość pojazdu oszacowano na 15 tysięcy złotych.
Policjanci z Przemętu przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia i przesłuchali pokrzywdzonego oraz inne osoby. W czynności włączyli się także funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego. Ustalili, że na terenie Olejnicy i Wielenia doszło również do kradzieży telefonów komórkowych, dokumentów, kart płatniczych i słuchawek.
Śledczy ustalili, że jedną ze skradzionych kart wykonano kilka płatności. Ten trop pomógł ustalić wizerunek poszukiwanego mężczyzny.
Zatrzymanie i odzyskane przedmioty
W dniu zgłoszenia, tuż przed godziną 22, mężczyzna wrócił do Olejnicy. Policjanci rozpoznali go i zatrzymali. Podczas przeszukania odzyskali dokumenty, telefony, karty płatnicze i słuchawki. Znaleźli również kluczyki do skradzionego Volkswagena.
Początkowo 62-latek zaprzeczał, by miał związek z kradzieżą, jednak później przyznał się do niej i wskazał między innymi miejsce ukrycia samochodu.
Policjanci ustalili także, że mężczyzna był wcześniej karany za podobne przestępstwa. Nie posiada stałego miejsca zamieszkania, a ostatnio przebywał na terenie Poznania. Do Olejnicy przyjechał Daewoo Matizem, który pozostawił na terenie ośrodka. Po sprawdzeniu w systemie okazało się, że tablice rejestracyjne tego pojazdu były przypisane do Peugeota, a ich kradzież zgłoszono dzień wcześniej w Poznaniu.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a po dwóch dniach został doprowadzony do sądu. Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności. Z uwagi na działanie w warunkach recydywy jej górna granica wynosi 15 lat.
Treść ma charakter informacyjny - godziny, ceny i terminy mogą ulec zmianie po publikacji. Przed podjęciem decyzji zweryfikuj dane u źródła.