Gustavo Heide pokonał Facunda Diaza Acostę 6:2, 6:2 i został pierwszym Brazylijczykiem ze zwycięstwem w Enea Poznań Open 2026. W deblu Szymon Walków z Sergio Martosem Gornesem wygrali z Karolem Drzewieckim i Piotrem Matuszewskim, a Walków przeszedł do historii jako potrójny mistrz turnieju.
W finale singla, drugim latynoskim w historii poznańskiego challengera (pierwszy w 2023 roku), naprzeciw siebie stanęli Argentyńczyk Facundo Diaz Acosta oraz Brazylijczyk Gustavo Heide. Diaz Acosta miał szansę dołączyć do grona argentyńskich triumfatorów, jednak to 25-latek z Buenos Aires wykorzystał okazję do rewanżu za porażkę we Francavilla al Mare sprzed miesiąca.
Piekielny upał i szybki triumf w finale Enea Poznań Open 2026
Mimo trudnych warunków i temperatury dającej się we znaki, mecz zakończył się po 83 minutach. Heide nie pozostawił złudzeń, wygrywając 6:2, 6:2. Było to jego 18. zwycięstwo w ostatnich 22 pojedynkach.
– Jestem szczęśliwy, grałem dobrze cały tydzień. Facundo to trudny przeciwnik, ale ja dzisiaj zagrałem lepiej i udało mi się zrewanżować, bo miesiąc temu przegrałem z nim w finale we Włoszech – mówił po zwycięstwie Heide. – Uwielbiam poznańską publiczność, przez cały mecz nas dopingowali, więc jestem za to wdzięczny.
Diaz Acosta, który walczył o czwarty challenger w tym roku, nie ukrywał rozczarowania:
– Bardzo dobry tydzień za mną, mimo tego przegranego finału. Nie jestem zadowolony z tego pojedynku, ale on dobrze odrobił lekcje i grał niesamowicie, sprawił, że czułem się bardzo niekomfortowo na korcie. Jestem trochę smutny, ale patrzę pozytywnie na ten tydzień.
Dla triumfatora to największy wygrany turniej w karierze (ranga challenger 100) i pierwszy w Europie. Dzięki zwycięstwu awansuje na 138. miejsce w rankingu ATP. Już w poniedziałek weźmie udział w eliminacjach do Wimbledonu.
Polski finał debla – Walków potrójnym mistrzem Enea Poznań Open
W deblu doszło do bezprecedensowego polsko-polskiego starcia. Po raz pierwszy w historii turnieju o tytuł walczyli sami Biało-Czerwoni – po jednej stronie Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski, po drugiej Szymon Walków z Hiszpanem Sergio Martosem Gornesem. Stawką było 7220 dolarów i 100 punktów ATP.
Pierwszego seta rozstrzygnęło przełamanie przy serwisie Matuszewskiego w ósmym gemie. Martos Gornes i Walków zamknęli partię 6:3. Drugi set był wyrównany – oba duety traciły podanie, a przy stanie 5:4 Drzewiecki i Matuszewski mieli piłkę setową. Ostatecznie kluczowe punkty zdobył Walków, który wykorzystał pierwszą piłkę meczową, pieczętując zwycięstwo.
– To był zacięty mecz. Trzeba było walczyć o każdą piłkę – podkreślał Martos Gornes. Drzewiecki i Matuszewski nie kryli szacunku: – Szymon to właściwie nasz brat. Mamy teraz tego samego trenera i trenowaliśmy każdego dnia. Stąd na korcie trudno było siebie zaskoczyć.
Szymon Walków po zwycięstwach w 2018 i 2022 roku sięgnął po trzeci tytuł deblowy w Poznaniu, czego nikt wcześniej nie dokonał. Turniej dofinansowano ze środków Wydziału Sportu UMP.
Treść ma charakter informacyjny - godziny, ceny i terminy mogą ulec zmianie po publikacji. Przed podjęciem decyzji zweryfikuj dane u źródła. Dowiedz się więcej.