Od początku tego roku z ulic Częstochowy zniknęło 19 porzuconych wraków. Każdy z nich blokował miejsca parkingowe, na które tak trudno znaleźć miejsce w centrum miasta.
Zgłoszenia napływają regularnie – zarówno od zarządców parkingów, jak i od samych mieszkańców. Chodzi o auta, które miesiącami stoją bez ruchu, a nierzadko zamieniają się w prowizoryczne magazyny pełne przypadkowych przedmiotów.
Jak wygląda procedura?
Straż Miejska podkreśla, że odholowanie pojazdu jest ostatecznością. Funkcjonariusze w pierwszej kolejności próbują skontaktować się z właścicielem i nakłonić go do dobrowolnego usunięcia auta. Dopiero gdy to nie przynosi efektu, zapada decyzja o odholowaniu.
Ostatnie działania prowadzono m.in. przy ulicach Lelewela, Drzymały, Niepodległości i Okulickiego. Kolejne sprawy są w toku – informuje Artur Kucharski ze Straży Miejskiej w Częstochowie.
W 2025 roku dzięki tym działaniom odzyskano już 27 miejsc parkingowych. Dla porównania, w całym 2024 roku strażnicy przeprowadzili 107 skutecznych interwencji związanych z usuwaniem wraków. Problem porzuconych aut wciąż jest więc zauważalny. Czy w twojej okolicy też stoją takie auta?