Balet Caravaggio w Poznaniu to nowy spektakl, który łączy taniec współczesny z historią życia włoskiego malarza. Premiera odbyła się 16 maja 2026 roku. Tytułową rolę zatańczył Mateusz Sierant.
Spektakl przybiera formę moralitetu. Obok Caravaggia na scenie pojawiają się personifikacje: Przeznaczenie, Dusza, Światło, Piękno, Cyganka i Mrok. Nie są to samodzielne postaci, lecz siły oddziałujące na bohatera i prowadzące go ku konkretnym wyborom.
Mrok i światło w balecie Caravaggio w Poznaniu
W role Przeznaczenia i Duszy wcielają się soliści – Iannis Teirlijnck i Alexandre Sellani. Kobiece personifikacje stają się ucieleśnieniem pokus i lęków. Katarzyna Augustyn z powodzeniem zagrała Cygankę. Szczególnie mocno zapada w pamięć postać Mroku (Sofiia Hatylo), która nieustannie prześladuje głównego bohatera.
Najgłębszym tematem spektaklu jest relacja między sztuką a cierpieniem. Caravaggio-artysta jawi się jako przedmiot walki przeciwstawnych sił. Malarstwo staje się dla niego próbą samoodkupienia i ucieczki od własnych demonów. Pojawienie się Mroku i metaliczne brzmienia smyczków przywołują skojarzenia ze zbrodnią i nieuchronnością kary. Twórcy wprowadzają również jawne nawiązania do mitu o Orfeuszu.
Choreografia pełna kontrastów
Za choreografię odpowiada Mauro Bigonzetti. Oparł ją na wyraźnych kontrastach. Rozbudowane sceny zbiorowe są dynamiczne i pełne geometrycznych figur. Zdarzały się jednak niedoskonałości w wykonaniu tancerzy – rozbieżność ruchów i problemy z tempem.
Znacznie ciekawsze okazują się sceny introspektywne. Ruch staje się w nich spokojniejszy i skoncentrowany na wewnętrznym doświadczeniu bohatera. To wtedy balet najpełniej pokazuje rozdarcie Caravaggia – geniusza usiłującego oswoić własną gwałtowność.
Jednym z najczęściej powracających motywów ruchowych jest gest obejmowania własnej głowy i twarzy. Przypomina on wyraz trwogi i przeczucia klęski. Choreografia zdaje się sugerować, że bohater od początku nosi w sobie świadomość nadchodzących wydarzeń.
Muzyka i scenografia w spektaklu
Warstwa muzyczna Buna Morettiego zaskakuje. Mimo inspiracji Monteverdim dominują monumentalne, symfoniczne brzmienia bliższe późnemu romantyzmowi. Niektóre spokojniejsze partie, wykorzystujące delikatne arpeggia harfy i liryczne motywy smyczkowe, przywołują skojarzenia z włoską muzyką filmową. Dzięki temu opowieść o Caravaggiu zbliża się do współczesnej wrażliwości.
Najciekawszym rozwiązaniem scenicznym jest ogromna, złota rama. Pojawia się w głębi i wypełniają ją postaci zastygające w pozach żywych obrazów. Światła, za które odpowiadał scenograf Carlo Cerri, nadają im wygląd widm. W jednej ze scen krwista płachta materiału wydostaje się poza granice obrazu i wlewa na scenę.
Czerwień przywołuje pamięć o najsłynniejszych dziełach Caravaggia – od „Judyty odcinającej głowę Holofernesowi” po sceny męczeństwa. W zestawieniu z grą świateł plastyczna warstwa przywołuje estetykę tenebryzmu, czyli malarstwa opartego na mocnym kontraście światła i cienia. Kostiumy także podporządkowano symbolice – główne personifikacje występują w bieli, a tłum w wielobarwnych strojach.
Treść ma charakter informacyjny - godziny, ceny i terminy mogą ulec zmianie po publikacji. Przed podjęciem decyzji zweryfikuj dane u źródła. Dowiedz się więcej.