W niedzielny wieczór 7 czerwca na stacji paliw w Przyłęku wybuchła awantura. 22-letni mieszkaniec powiatu nowotomyskiego szarpał się w przydrożnym rowie i był agresywny wobec innych. Na miejsce przyjechał patrol Komendy Powiatowej Policji z Nowego Tomyśla, który szybko ustalił sprawcę. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu.
Policyjna interwencja
Zgłoszenie dotyczyło szarpaniny na stacji paliw. Kiedy funkcjonariusze pojawili się na miejscu, 22-latek zachowywał się arogancko, głośno krzyczał i ignorował wielokrotne wezwania do spokoju. Swoim zachowaniem zakłócał porządek publiczny.
Jak sam później powiedział, powodem awantury było
„nieporozumienie koleżeńskie”
.
Znaleziono narkotyki
Podczas interwencji policjanci przeszukali mężczyznę i znaleźli przy nim około 3 gramy krystalicznej substancji. Badania potwierdziły, że to środki odurzające. 22-latek usłyszał zarzut posiadania narkotyków, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Oprócz odpowiedzialności karnej odpowie również za wykroczenia związane z zakłócaniem porządku publicznego.
Przechwalał się kryminalną przeszłością
Świadkowie zdarzenia relacjonują, że zatrzymany nie okazywał skruchy, a wręcz przeciwnie – przechwalał się, że odsiedział już półtora roku więzienia za przestępstwa narkotykowe. Jego aroganckie i hałaśliwe zachowanie dało się słyszeć w całej okolicy.
Alkohol i agresja nie pomogły mu rozwiązać problemów, za to przysporzyły nowych. Tym razem wieczór zakończył się w policyjnej celi.